Wieści z AustraliiRSS wpisów RSS komentarzy

Sound Relief

Sound Relief to w wolnym tłumaczeniu „wytchnienie w dźwięku”. Pod tym hasłem 14 marca 2009r. odbył się koncert charytatywny z inicjatywy australijskich muzyków wspierający ofiary, a raczej osoby uratowane z najgorszych w historii Australii pożarów buszu.

Sound Relief, MCG

Sound Relief, MCG

Impreza odbyła się na stadionie Melbourne Cricket Ground (MCG), największym obiekcie sportowym Melbourne, gdzie jesienią i zimą odbywają się mecze AFL (Australian Football League), a wiosną i latem mecze krykieta. Sprzedano ponad 80 tysięcy biletów, z których dochód przeznaczono w całości na pomoc pogorzelcom. W dniu koncertu spadło więcej deszczu niż przez wszystkie dni od początku 2009r. Pomógł on dogasić ostatnie nieopanowane pożary.

Kings of Leon

Kings of Leon

Lista muzyków, którzy występowali już od godziny 12 w południe jest długa, m.in.: Augie March, Jet, Kings of Leon, Paul, Kelly, Jack Johnson, Kasey Chambers, Wolfmother, Hunters & Collectors, Split Enz i największa gwiazda wieczoru Midnight Oil! Trzy ostatnie zespoły reaktywowały się specjalnie na ten dzień, a frontmen Midnight Oil jest bardzo aktywnym politykiem Australii!

Publiczność na płycie MCG

Publiczność na płycie MCG

Impreza udała się pod każdym względem. No, może poza pogodą, ale nas deszcz nie dosięgnął, bo mieliśmy miejsca pod dachem. Przed godziną 23 opuściliśmy stadion i udaliśmy się w stronę stacji nucąc „Beds are Burning”.

Dodaj do:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Wykop
  • TwitThis

4 komentarzy

4 komentarzy do “Sound Relief”

  1. [...] relacje z dwóch imprez, gdzie byliśmy razem z Sylwią i Tomkiem – Sound Relief oraz Australian Grand [...]

  2. Maciuch kwi 6th 2009 12:13

    Wy to macie fajnie!
    Trzeba było krzyknąć wcześniej, na koncercik MO z chęcią bym się kopsnął ;)

  3. janaz kwi 6th 2009 12:26

    Maicuch, przez cały koncert Cię wspominałem i te czasy jak puszczałeś w kółko Midnight Oil! :)

  4. kucza kwi 6th 2009 20:29

    Trzeba było mówić wcześniej :) Byśmy wsiedli w kajak ijuż byśmy dopływali :)

Skomentuj