Przez Queenstown do Glenorchy
Z Makarora cofnęliśmy się trochę by zobaczyć Blue Pools, utworzone przez górską rzekę baseny wodne z lazurową wodą i tęczowymi pstrągami. Dalej ruszyliśmy do Queenstown jadąc najpierw wzdłuż jezior Wanaka i Hawea. Bajecznie turkusowa woda kusiła nas bardzo by się w niej wykąpać, jednak rozsądek zwyciężył, po prostu było za zimno.
Tuż przed Arrowtown zrobiliśmy przystanek na piknik w miejscu, które przypominało nieco taras z widokiem na krajobraz księżycowy, po czym dotarliśmy do Queenstown bez specjalnego pomysłu jak spędzić resztę dnia. Wiedzieliśmy, że warto wybrać się gondolą górską na sam szczyt miasta, by z góry podziwiać malownicze widoki. Po dwóch godzinach spędzonych na podglądaniu fanów sportów ekstremalnych zjechaliśmy do centrum. Wyczerpani korkami ulicznymi już po chwili wiedzieliśmy, że niekoniecznie należymy do fanów tego miejsca.
Jednogłośnie zdecydowaliśmy się na miejsce polecane przez kolegę Nowozelandczyka, Glenorchy. Jest to maleńka wioska ze szkołą (skąd biorą się tu uczniowie, nie pytajcie), biblioteką otwartą przez dwie godziny w tygodniu, dwiema kawiarenkami, jednym kempingiem, motelem i kilkoma domami oferującymi noclegi, dociera tu niewielu turystów, którzy z reguły pozostają w tłocznym Queenstown. 40-minutowa droga do Glenorchy zwyczajnie rzuca na kolana!
Sceneria wzburzonego jeziora o lazurowej barwie i dramatyczne skały częściowo pokryte śniegiem tworzą krajobraz żywcem wzięty z filmowej wersji „Lord of the Rings”. I nic w tym zdumiewającego, gdyż większość scen trylogii była kręcona właśnie w tych okolicach.

Późnym popołudniem dotarliśmy do Glenorek, tak jakoś fajnie brzmi spolszczona przez nas nazwa, gdzie zatrzymaliśmy się na bodajże najtańszym na Południowej Wyspie i jednocześnie bardzo sympatycznym kempingu. Tomek przyrządził „palce lizać” butter chickena, a ja udałam się na krótki spacer na pobliski pomost.
Miejsce niesamowite, cisza dookoła, wysokie góry pokryte skorupą śnieżną, atmosfera wybitnie sprzyjająca kontemplacji. Aż się chciało zatrzymać tę chwilę na dłużej…
3 komentarzy
uwielbiam panoramiczne zdjęcia
….
… czym klikane ?
Darmowy program Hugin – hugin.sf.net. Bardzo duże możliwości. Polecam!
Chmury nad Glenorkiem bardzo bardzo…
Poproszę większą wersję na tapetę